//////

NIEROZPUSZCZALNE W WODZIE

Lipidy są nierozpuszczalne w wodzie i byłyby nie­przepuszczalną barierą między wodnymi ośrodkami wewnątrz i na zewnątrz komórki, gdyby komunikacji nie uniemożliwiała włóknista struktura białka. Ko­mórka pije, wydziela i oddycha przez błonę. Taką selektywną przepuszczalność można wyjaśnić, jeśli błona jest mozaiką funkcjonalnych agregatów — po­rów, zaworów i pomp napędzanych energią komór­ki — z których każdy zajmuje się przenoszeniem po­jedynczych molekuł lub jonów. Błony wewnątrzko­mórkowe są bardziej jeszcze siatkowate i nie tylko odgraniczają jako przegródki pewne procesy, lecz sa­me uczestniczą w nich chemicznie. Innymi słowy, w porównaniu z in vitro ściany komórkowej kolby nie są obojętne jak szkło, lecz pełnią rolę aktywną.

Comments

NIEJEDNA Z INFORMACJI

Utrwalanie, barwienie itd., procesy, dzięki którym dowiedziano się tak wiele o strukturze komó-ki, były jednocześnie równoznaczne z zabijaniem jej i wyna­turzeniem. W błonie dopatrywano się przegrody względem pojemnika, z którego można wydobywać różne związki chemiczne. Potrafiono ją nawet badać tak, jakby to była skórka od kiełbasy, z której mięso  już wybrano.Niejedna z informacji dotyczących błon, zdobyta takimi metodami, polegała nieuchronnie albo na błę­dzie, albo na przeoczeniu. Jak w Zaginionym liście f Edgara Allana Poe, to, o co chodziło, tak bardzo rzu­cało się w oczy, że nikt tego nie zauważał; list aż dopraszał się, by go przeczytano; ale kto nie umiał { być ciekawy, widział tylko kopertę. Teraz naukowcy  zrobili się bardziej wścibscy.Błona zewnętrzna komórki jest uwarstwioną strukturą, na którą składa się warstewka lipidowa, gruba tylko na dwie molekuły, między dwiema błonkami  białkowymi — jak warstwa gumy w płaszczu prze­ciwdeszczowym między wierzchem i podszewką.

Comments

BADANIE KOMÓRKI

Można dzięki temu badać komórkę otoczoną błoną, mitochondria — czyli urządzenia energetyczne ko­mórki — dwie komory zamknięte w podwójnej bło­nie, endoplazmatyczne retikulum otoczone i wewnątrz porozdzielane błoną i jądro — także otoczone i we­wnątrz porozdzielane błoną. Wszędzie więc powtarza się to samo słowo: błona (membrana).Orzekając bez namysłu, powiedzielibyśmy, że bło­na jest dla in vivo tym, czym szkło dla in vitro — ale byłoby to porównanie zupełnie nieodpowiednie. Podobnie jak naczynie szklane, błona oddziela i za­myka tak, że różne procesy przebiegają w dostatecz­nym ścieśnieniu, co jest istotnym warunkiem, by mo­lekuły mogły się stowarzyszać i reągować — cóż jed­nak, gdy „naczynie” samo bierze aktywny udział jest nieodzowne w tych reakcjach?

Comments

TAJEMNICA BŁONY

Dzięki użyciu barwników moż­liwe okazało się również rozpoznawanie określonych substancji wewnątrzkomórkowych, na przykład wy­krywanie skrobi za pomocą jodu. Badacze uwidacz­niali te;: trudno uchwytne struktury nasycając je nieprzezroczystymi substancjami: najdrobniejsze mi­krostruktury komórki można rozeznać powlekając je delikatną błonką złota lub srebra. Najnowsze postępy w analizie organizacji komórki zawdzięczamy dwom technikom: mikroskopii elektro­nowej i metodom preparowania komórek. Mikroskop elektronowy dysponuje 400-krotnie większą siłą roz­dzielczą niż najsilniejsze mikroskopy optyczne, stąd możliwość zejścia z analizą struktur aż do poziomu molekularnego. Metody preparowania i frakcjonowa­nia komórek pozwalają na ogół wyizolować tyle ba­danej substruktury komórkowej, że możliwa się sta­je jej chemiczna i funkcjonalna analiza in vitro.

Comments

CZEGO DOWIEDZIELI SIĘ NAUKOWCY?

Wszystkiego tego dowiedzieli się naukowcy dzięki systematycznym badaniom. System komórkowy zau­ważono w obserwacjach mikroskopowych, nim jesz­cze Schleiden i Schwann porównali w 1838 roku swe notatki i wykryli podobieństwo strukturalne komó­rek roślinnych i nerwowych. Histochemia przekształ­ciła potem możliwości obserwacyjne. Najpierw ba­dacze mogli tylko wypatrywać przez lupy i starannie odrysowywać to, co widzieli. W drugiej połowie XX wieku opracowano techniki utrwalania i bar­wienia komórek. Utrwalić oznacza — zabić i uszty­wnić komórkę. Technika barwienia pochodziła z prze­mysłu farbiarskiego. Okazało się, że struktury ko­mórkowe można barwić tak samo jak włókna ba­wełny, wełny czy jedwabiu; cechy charakterystycz­ne uwypuklały się dzięki temu jaskrawo we wspa­niałym lechnikolorze.

Comments